przed włączeniem wklepałem nazwę w MA i nie odnalazłem co mogło oznaczać, że zaiste musi to być syf, lecz skusiłem się i usłyszałem coś co pozostawi skazę na mojej muzycznej duszy na całe życie. GUWNO
przed włączeniem wklepałem nazwę w MA i nie odnalazłem co mogło oznaczać, że zaiste musi to być syf
a płyta nagrana pod tym szyldem jest zajebista - jeśli ktoś wie kim są Justin Broadrick i Bill Laswell, a nie słyszał płyty (w co wątpię) na samą myśl powinien mieć kisiel w majtach. i choć nie jest to tak szalone jak choćby Curse of Golden Vampire i miejscami może zniesmaczyć pretensjonalność przynosząca na myśl nudne Jesu to imo zupełnie to nie przeszkdza - czym innym się ten album broni. nie jest to bestia, nie rozpruwa mózgu, a raczej zabiera w podróż po szarym mieście.
Last edited by olaboga on 06 Jun 2010 10:16 am; edited 3 times in total _____________________
You cannot post new topics in this forum You cannot reply to topics in this forum You cannot edit your posts in this forum You cannot delete your posts in this forum You cannot vote in polls in this forum You cannot attach files in this forum You cannot download files in this forum